Postanowiłam,że skoro ten blog ma wiązać się z kosmetykami i modą to troszkę zagłębie się w te rejony:)
Mam bardzo wrażliwą skórę,którą muszę reguralnie nawilżać.
Jednak musi być to dobry nawilżacz,bez parafiny,która teraz występuje prawie we wszystkich kremach.
Nie dość,że zapycha(jest komedogenna) to jest to pochodna ropy naftowej.
Szukałam więc długo kremu idealnego,który będzie bez tego składnika.I znalazłam!
jest to balsam Cetaphil Dermoprotektor,o którym jest coraz głośniej na blogach,jak i na wizażu.
Nic dziwnego,ponieważ jego skład jest wspaniały!
Chociaż nie należy do najtańszych,bo kosztuje około 40 zł ,ale jest bardzo wydajny ,co jest super:)
Wystarczy go mała ilość,żeby posmarować nim całą twarz.
Opis produktu:
Dermoprotektor został stworzony szczególnie dla tych, którzy zmagają się
z różnymi problemami dermatologicznymi. Dzięki odżywczemu składowi,
preparat głęboko nawilża,
preparat głęboko nawilża,
wygładza skórę i chroni jej naturalny płaszcz lipidowy.
Stosowany systematycznie zapobiega powstawaniu nowych podrażnień.
Skład balsamu:Aqua, Glycerin, Hydrogenated Polyisobutene, Cetearyl Alcohol,
Macadamia Ternifolia Seed Oil/Macadamia Ternifolia Nut Oil, Ceteareth-20,
Tocopheryl Acetate, Dimethicone, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer,
Benzyl Alcohol, Citric Acid,
Farnesol, Panthenol, Phenoxyethanol, Sodium Hydroxide, Stearoxytrimethylsilane,
Stearyl Alcohol, FIL 0133.V02.
Piszcie w komentarzach czy o nim słyszałyście bądż czy macie go w swojej kosmetyczce:)
Ja go bardzo polecam!

